Szczęśliwa skóra po wakacjach wymaga większej troski

by Anka on August 5, 2010
in Po wakacjach

Warto latem wyjeżdżać na urlop – czujemy się po nim lepiej, jesteśmy zadowoleni z życia, a nasza skóra jest szczęśliwsza, gładsza i opalona. No właśnie. Opalona. Lubimy opaleniznę, choć wiemy o jej niekorzystnym wpływie na strukturę skóry, bo tuszuje ona  różnego rodzaju mankamenty. Szkodliwy wpływ jest ograniczony, jeśli korzystamy ze słońca racjonalnie tzn. stosujemy kremy filtrem, nie dopuszczamy do zaczerwień czy oparzeń.

Jak pielęgnować letnią opaleniznę? Zalecane są raczej prysznice, niż kąpiele. Jeśli chcemy koniecznie zażyć przyjemności kąpieli, woda nie powinna przekraczać temperatury 40°C, a do kąpieli warto dodać naparu z tymianku lub kilka kropel olejku eterycznego. Jeśli mamy szczególnie przesuszony naskórek, warto natrzeć ciało własnoręcznie zrobionym zakwaszającym tonikiem, który przywracając właściwe pH, zregeneruje skórę.

Wybierając balsam do ciała zwróć uwagę, aby był to balsam do pielęgnacji skóry suchej, który odżywi skórę. Możemy zrobić własnoręcznie krem czy balsam tymiankowy, którego przepis zamieściłam tutaj.

Dla utrzymania skóry w dobrej kondycji, i dotyczy to całego roku, niezależnie od urlopu i opalenizny, warto przynajmniej 1 x w tygodniu zafundować sobie masaż, a przy okazji przynieść ze sobą dobry balsam i poprosić masażystę o użycie naszego balsamu na koniec zabiegu.

Kiedy skóra jest rozgrzana lepiej przyjmie substancje pielęgnujące, które znajdują się w kosmetyku.

Pielęgnując ciało po urlopie, pomyślmy również o twarzy, szyi, dekolcie i włosach. Najlepiej zrobić to nie później niż 2-3 tygodnie po powrocie z urlopu. Opalanie i kąpiele słoneczne mają jeden duży plus – ściągają pory i eliminują lub przynajmniej ograniczają wypryski. Przy wyborze zabiegów pielęgnacyjnych, najważniejsze aby wybrać w pierwszej kolejności peelingi i zabiegi nawilżające na skórę twarzy, szyi i dekoltu.

Aby przedłużyć i zachować ładniejszy wygląd po urlopie, należy pamiętać o systematycznej codziennej pielęgnacji rano i wieczorem oraz w czasie weekendów. Rolą weekendu – dla  niektórych zapomnianą – jest wypoczynek naszego ciała i duszy oraz pielęgnacja urody.

A najważniejsze, to nie próbować szybko zrobić jak najwięcej.

Natura Officinalis 3 zboża krem do skóry dojrzałej – recenzja produktu

by Anka on June 27, 2010
in Recenzje poduktów

Skusiła mnie nowość jaką wypatrzyłam ostatnio w drogerii: Natura Officinalis krem do cery dojrzałej z serii 3 zboża. Bardzo ładne opakowanie zawiera krem lekko natłuszczający. Jest to krem o lekkiej konsystencji, która bardzo łatwo się rozsmarowuje i pachnie w ładny, naturalny sposób charakterystyczny dla kosmetyków nieperfumowanych.  

Używałam przez pewien czas i w mojej ocenie krem dobrze nawilża skórę, ale zostawia lekki tłusty film, który wałkuje się podczas nakładania podkładu. Możliwe, że inne osoby nie będą miały takiej obserwacji.

krem-do-cery-dojrzalej

Producent pisze na słoiczku: „Nawilża, uelastycznia, regeneruje, wygładza.  98% składników naturalnych, składniki są certyfikowane ekologicznie, nie zawiera kompozycji zapachowych i barwników, bez dodatku sztucznych silikonów. 

A na kartoniku jest więcej informacji: „Krem do skóry dojrzałej zawiera olejek pozyskiwany z oliwek (skwalan), innowacyjny kompleks roślinny oraz masło z nasion konopi indyjskich, które rozświetlają, uelastyczniają skórę, a także spłycają i wygładzają zmarszczki. Dobroczynne działanie wody z jęczmienia oraz ekstraktów i wyciągów z trzech zbóż: owsa, pszenicy oraz jęczmienia sprawia, że skóra jest silnie nawilżona, odżywiona i wygładzona. Krem do skóry dojrzałej Natura Officinalis przeznaczony jest dla osób po 40. roku życia. Można go stosować zarówno na dzień jak i na noc.  

Krem nie zawiera

  • Sztucznych konserwantów (parabenów).
  • Kompozycji zapachowych, które często uczulają.
  • Sztucznych barwników i silikonów.

Aż 98% składników zawartych w kremie pochodzi z naturalnych upraw, a ich skład jest certyfikowany ekologicznie. Karton użyty do wykonania tego opakowania powstał z drewna pochodzącego z lasu zarządzanego wg ekologicznych zasad. Krem Natura Officinalis swój zapach zawdzięcza naturalnym zawartym w nim składnikom. Testowano dermatologicznie.”

Skład

Aqua, Hordeum vulgare plant extract, wheat germ oil, caprylic/capric triglyceride, glycerin, oil extract of oat, oil extract of barley, oil extract of wheat, gliceryl stearate citrate, cetyl alcohol, isopropyl palmitate, cannabis, sativa seed oil, Squalane, dipalmitoyl hydroxyproline, hydrogenated vegetable oil, manganese gluconate, olive extract, sodium acrylate/sodium acryloyldimethyl, taurate copolymet, tocopherol, isohexadecane, polysorbate 80, captylyl glycol, phenoxyethanol, hexylene glycol, sodium phytate.  

Termin przydatności 01.2011 – kupiłam w marcu, więc nie wiem czy posiada 12 czy 24 miesięcy przydatności do użycia.  

Producent: Nowe Sp. z o.o., ul. Kopińska 25/11, Warszawa 

Plusy

- Duża ilość deklarowanych na opakowaniu składników naturalnych.

- Brak substancji zapachowych i barwników.

- Bardzo ładne opakowanie.

- Etykietka na słoiczku oznaczona pismem Braille’a – brawo!

Minusy

- Brak daty produkcji na słoiczku. Jest tylko na kartoniku, ale to za mało. 

- Nieznany producent – po przejrzeniu sieci, nie znalazłam informacji na temat producenta, również na stronie Natura Officinalis. A szkoda, bo produkt robi ciekawe wrażenie.

Zioła w kosmetyce

‘Ja? Ulegam reklamie? Nigdy!’ To najczęstsza deklaracja każdej z nas, a jednak wielkości budżetów marketingowych wpompowywane przez nowoczesną kosmetykę w media i rynek powodują, że chcąc nie chcąc ulegamy sugestii. Wydaje nam się, że rzeczywiście substancje wynalezione ‘w nowoczesnych laboratoriach’ są najskuteczniejsze we wspomaganiu różnych problemów związanych z urodą. A przecież również nowoczesna kosmetyka używa substancji ziołowych, choć czasem się do tego nie przyznaje.     

Zioła w kosmetyce są stosowane od tysięcy lat i świadczą same najlepiej o swojej własnej skuteczności. Gdyby nie były skuteczne, dawno pamięć o nich by zaginęła. Dzisiaj każda z nas, dokonując rozsądnych wyborów, powinna o nich pamiętać i włączyć je do swojej codziennej pielęgnacji.

ziola-w-kosmetyce

Trzeba trochę tę wiedzę usystematyzować i wiedzieć, jakie są podstawowe grupy substancji ziołowych do zastosowania w pielęgnacji.  

Pomimo tego, że wymieniam poniżej grupy poszczególnych substancji warto pamiętać, że w cennych roślinach znajdują się nie tylko substancje, które umiemy nazwać i wiemy, jakie jest ich działanie. Nauka nie zgłębiła jeszcze wszystkich tajników natury i często w roślinie oprócz substancji znanych są takie, których nauka jeszcze nie poznała, a których obecność jest konieczna, aby siła oddziaływania była większa. Dlatego też pojedyncze, wyizolowane składniki są czasem mniej skuteczne niż gdyby zastosować wyciąg z całej rośliny. Zioła w kosmetyce są nieocenione.     

Antyseptycznie i ściągająco działają garbniki.

Wygładzająco, uspokajająco, namaszczająco i leczniczo działają składniki śluzowate.

Tkankę łączną wzmacniają składniki krzemowe, ponieważ stymulują ukrwienie naskórka.

Pobudzająco o ożywiająco na cały organizm działają olejki eteryczne.

Oczyszczająco, dezynfekująco i pobudzająco na wydzielanie naturalnego, ochronnego płaszcza kwasowego skóry działają saponiny, siarka i glikozydy.

Next Page »