Jak czytać etykiety kosmetyków?
Lepiej wiedzieć co wraz z ulubionym kosmetykiem nanosimy na skórę, dlatego że jego składniki mogą znaleźć się w Twoim organizmie. Gdyby tak nie było, nie byłoby również farmaceutycznych leków transdermalnych czyli takich, których składniki dostarczane są organizmowi przez skórę. Pomyśl o plastrach nikotynowych czy plastrach hormonalnych – zasada ich działania jest prosta. Naklejasz plaster na skórę z założeniem, że substancja naniesiona przez producenta na plaster dostanie się do organizmu. Dlaczego z kosmetykami ma być inaczej? To, co z kosmetyku wchłonie skóra, znajdzie się w Twoim organizmie, podobnie jak to co na plastrze.
Lista składników na etykiecie jest ułożona w kolejności malejącej czyli te składniki, których proporcjonalnie do wagi/pojemności kosmetyku jest najwięcej są wymieniane na początku listy, a te których jest najmniej wymieniane są na końcu.
Jeżeli w kosmetyku dany składnik występuje w ilości poniżej 1% pojemności, ustawa nie nakazuje umieszczać takiego składnika w składzie na opakowaniu.
Można też ocenić składniki układając je systemem proporcji, dzięki czemu gdy czytasz etykietę, łatwiej jest wyobrazić sobie jak istotną częścią ocenianego kosmetyku jest dany składnik.
Listę składników wymienioną na etykiecie podziel na 3 części. Składniki wymienione w pierwszej części odpowiadają za 90% kosmetyku, te z drugiej części za ok. 10%, natomiast ostatnia część stanowi ok. 1%.
Osoby świadomie kupujące i nie koniecznie poddające się wpływom reklam, oceniają jakość kosmetyku po tym, które składniki znajdują się w której z trzech części składników.
Można ogólnie przyjąć, że kosmetyki są naturalne i są dobrej jakości, gdy składniki naturalne stanowią większość składników.
Jeśli w pierwszej części znajdują się tylko składniki syntetyczne, trudno uznać taki kosmetyk za naturalny, nawet jeśli na końcu składu wymienione są składniki naturalne. Gdy składniki naturalne znajdują się na końcu listy, taki kosmetyk jest właściwie kosmetykiem syntetycznym z dodatkiem naturalnych składników.
W ten sam sposób możesz ocenić, czy podany składnik jest w danym kosmetyku w takiej ilości, która rzeczywiście może Ci pomóc. Jeśli na przykład wiesz o tym, że witamina C, aby odniosła swój efekt kosmetyczny powinna być w ilości ok. 10%, a widzisz ją wymienioną na końcu listy 30 składników, możesz ocenić wartość terapeutyczną witaminy C w tym kosmetyku.
Jest jeszcze jeden ciekawy przypadek. Może się tak zdarzyć, że przy wodzie będącej na początku listy, zaraz potem znajdzie się długa lista składników o nazwach botanicznych – zwykle w takim przypadku oznacza to, że w składzie znajdują się rozpuszczone w wodzie wyciągi z roślin, które mogą wtedy występować w bardzo rozwodnionej koncentracji, chociaż znajdują się na górze listy.
…………………….
Jeśli chcesz przedrukować ten artykuł, jest on dostępny tutaj.
Jak zrobić krem uniwersalny dla całej rodziny w 6 krokach?
by Anka on November 6, 2010
in Dla całej rodziny, Jak zrobić samemu
Dzisiaj propozycja na lekki krem dla całej rodziny. Jest to krem delikatny, dobrze się rozsmarowuje i nadaje do pielęgnacji każdej cery. Tolerowany jest zarówno przez osoby dorosłe jak i dzieci, no i ma unikalną zaletę – jest łatwy do zrobienia.
Składniki
10 g lanoliny (czubata łyżka do herbaty)
5 g białego wosku
5 g masła kakaowego
40 g olejku ze słodkich migdałów
40 g wody różanej
porcelanowa miseczka
naczynie do gotowania na parze
ręczna trzepaczka
mikser ręczny
6 kroków jak zrobić krem uniwersalny
- W naczyniu do gotowania na parze całkowicie rozpuść lanolinę, biały wosk i masło kakaowe.
- Do takiej roztopionej masy wlej olejek ze słodkich migdałów i podgrzej całość do 60 C.
- W miseczce porcelanowej osobno podgrzej wodę różaną do temperatury 60 C. Zdejmij miseczkę z palnika.
- Ręczną trzepaczką mieszając stale mieszaninę tłuszczy, dodaj podgrzaną wodę różaną.
- Ręczny mikser ustaw na najmniejsze obroty i mieszaj krem aż ostygnie.
- Zlej krem do pojemników i przechowuj w lodówce, w temperaturze 10-15 C.
Szczęśliwa skóra po wakacjach wymaga większej troski
by Anka on August 5, 2010
in Po wakacjach
Warto latem wyjeżdżać na urlop – czujemy się po nim lepiej, jesteśmy zadowoleni z życia, a nasza skóra jest szczęśliwsza, gładsza i opalona. No właśnie. Opalona. Lubimy opaleniznę, choć wiemy o jej niekorzystnym wpływie na strukturę skóry, bo tuszuje ona różnego rodzaju mankamenty. Szkodliwy wpływ jest ograniczony, jeśli korzystamy ze słońca racjonalnie tzn. stosujemy kremy filtrem, nie dopuszczamy do zaczerwień czy oparzeń.
Jak pielęgnować letnią opaleniznę? Zalecane są raczej prysznice, niż kąpiele. Jeśli chcemy koniecznie zażyć przyjemności kąpieli, woda nie powinna przekraczać temperatury 40°C, a do kąpieli warto dodać naparu z tymianku lub kilka kropel olejku eterycznego. Jeśli mamy szczególnie przesuszony naskórek, warto natrzeć ciało własnoręcznie zrobionym zakwaszającym tonikiem, który przywracając właściwe pH, zregeneruje skórę.
Wybierając balsam do ciała zwróć uwagę, aby był to balsam do pielęgnacji skóry suchej, który odżywi skórę. Możemy zrobić własnoręcznie krem czy balsam tymiankowy, którego przepis zamieściłam tutaj.
Dla utrzymania skóry w dobrej kondycji, i dotyczy to całego roku, niezależnie od urlopu i opalenizny, warto przynajmniej 1 x w tygodniu zafundować sobie masaż, a przy okazji przynieść ze sobą dobry balsam i poprosić masażystę o użycie naszego balsamu na koniec zabiegu.
Kiedy skóra jest rozgrzana lepiej przyjmie substancje pielęgnujące, które znajdują się w kosmetyku.
Pielęgnując ciało po urlopie, pomyślmy również o twarzy, szyi, dekolcie i włosach. Najlepiej zrobić to nie później niż 2-3 tygodnie po powrocie z urlopu. Opalanie i kąpiele słoneczne mają jeden duży plus – ściągają pory i eliminują lub przynajmniej ograniczają wypryski. Przy wyborze zabiegów pielęgnacyjnych, najważniejsze aby wybrać w pierwszej kolejności peelingi i zabiegi nawilżające na skórę twarzy, szyi i dekoltu.
Aby przedłużyć i zachować ładniejszy wygląd po urlopie, należy pamiętać o systematycznej codziennej pielęgnacji rano i wieczorem oraz w czasie weekendów. Rolą weekendu – dla niektórych zapomnianą – jest wypoczynek naszego ciała i duszy oraz pielęgnacja urody.
A najważniejsze, to nie próbować szybko zrobić jak najwięcej.


